Never avake :*
Rozdział II
Przebrana wyszłam z szatni i ruszyłam w stronę wyjścia. Czekał tam na mnie. Teraz miał na sobie czarno-białą koszulę w kratkę, dżinsowe spodnie i buty z addidasa. Wyglądał jeszcze lepiej niż wcześniej. Podeszłam do niego a on uśmiechnął się do mnie i zapytał:
-To jak idziemy?
-Tak możemy iść-odpowiedziałam.
W drodze do domu opowiedział mi trochę o sobie. Dowiedziałam się że jego dziadek pochodzi z Anglii. On sam mieszkał tam przez ostatnie dwa lata, chodząc do profesjonalnej szkoły tańca. Ukończył ją z wyróżnieniem. Tutaj do szkoły chodzi tylko dla przyjemności.
-To tutaj, tu mieszkam- rzekłam rzucając lekki uśmiech w jego stronę
-Okej, zanim sobie pójdę mam do ciebie prośbę..- powiedział poważniejąc
-Jaką prośbę?
-Jeżeli nie chcesz to nie musisz, bo przecież prawie mnie nie znasz, ale... dasz mi swój numer telefonu?
-Yyy.. dobrze dam ci..-powiedziałam z zaskoczeniem w głosie- a po co ci jeśli mogę wiedzieć?
-Po prostu.. boję się że się już nie spotkamy..- rzekł patrząc mi w oczy
Wtedy podałam mu mój numer, on podziękował i pożegnaliśmy się. W progu domu odwróciłam się żeby spojrzeć jeszcze raz na niego, on stał i patrzył w moją stronę. Wtedy ostatni raz się uśmiechnął, odwrócił się i odszedł.
Było już późno więc położyłam się spać.
............
Długo myślałam o tym co wydarzyło się wczoraj, więc nie byłam zachwycona gdy o 7:30 obudził mnie dźwięk dzwonka. Dzwoniła Vanessa. Spytała czy idę z nią, Margaret i Dolores na miasto. Wiedziałam że i tak już nie zasnę więc zgodziłam się. O 8:15 spotkałyśmy się w kawiarni.
-Dlaczego nie odebrałaś wczoraj telefonu?-zapytały mnie przyjaciółki
-O przepraszam nie zauważyłam że dzwoniłyście..byłam jeszcze w szkole..
-Poszłaś do szkoły tańca?- zapytały
-Tak bo napisałyście gdy już wychodziłam, ale i tak nie było zajęć bo prawie nikogo nie było..-odpowiedziałam zastanawiając się czy powiedzieć im o Kubie.
Z jednej strony nie chcę przed nimi niczego ukrywać, a z drugiej może już nigdy go nie spotkam. Postanowiłam że na razie nic im nie powiem. Była to trudna decyzja ponieważ zawsze wszystko im mówiłam, a teraz musiałam zachować to dla siebie. Poszłyśmy na zakupy.
...........
Po czterogodzinnej wędrówce po sklepach wróciłam do domu. Było południe. Wtedy napisał on... taaak.. Kuba do mnie napisał. Nie wiem dlaczego, ale zaskoczyło mnie to. Wiedziałam dobrze że ma mój numer więc może napisać w każdej chwili, a jednak byłam zaskoczona. Wtedy zaczęłam z nim pisać. Od tamtego dnia pisaliśmy już codziennie. Wiem że to dziwne bo to tylko SMSy ale zostaliśmy przyjaciółmi. Opowiedział mi o sobie.. i dowiedział się dużo rzeczy o mnie. Tak minął tydzień. Zbliżał się piątek... zajęcia w szkole tanecznej. Zawsze chodziłam tam z ogromną chęcią, teraz wstydziłam się bo wiedziałam że on tam będzie. I również dlatego że nie powiedziałam o Nim żadnej z moich przyjaciółek...
Przepraszam że taki nudny.. :(
Z dedykacja dla moich przyjaciółek <3
Nie jest nudny :****
OdpowiedzUsuńJest świetny ,również jak poprzednie ;)
Ps.Ej ja Ci daje kom. !!!! a u mnie nie ma żadnego twojego kom. !!! FOCH FOREVER AND EVER !!! xD
ZAJEBISTY !!!!
OdpowiedzUsuńDziękuję :****
OdpowiedzUsuń